Instant sharing with the world
About Me
Jots by Bogdan Miś

Bogdan Miś



Read My Jots
About me
X
Follow
Tags

Kazimierz Wójcicki: Agenda rosyjska

Jul 13, 2010 11:37 AM UTC   submitted by Bogdan Miś    Follow Bogdan Miś
Comments (0)           
DEBATA

Tego pisma nie można dostać  w kioskach – tym bardziej miło nam, redakcji „Studia Opinii”, że możemy opublikować  cenne teksty z „Debaty”, dostępnej dziś  tylko dla posłów i senatorów RP. W podtytule ma ona „Materiały Społecznego Zespołu Ekspertów przy Przewodniczącym Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych”. Wybraliśmy na razie z drugiego, majowego numeru „Debaty” dwa teksty, poświęcone Rosji.

Dr Kazimierz Wóycicki - przewodniczący Grupy Doradców Społecznych przy przewodniczącym Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Studia filozoficzne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim; praca w miesięczniku „Więź" (1974-1980); więziony w stanie wojennym; dziennikarz BBC (1986-1987); redaktor naczelny dziennika „Życie Warszawy"(1990-1993); dyrektor Instytutu Polskiego w Dusseldorfie (1996-1999) i Lipsku (2000-2004), dyrektor oddziału szczecińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (2004-2008); wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego,

Andrzej Ananicz - dyplomata, nauczyciel akademicki, dyrektor Akademii Dyplomatycznej PISM, szef Agencji Wywiadu w latach 2004-2005 oraz w roku 2008; w latach 1980-1991 był członkiem NSZZ„Solidarność" a w latach 1996-2000 wiceprezesem zarządu Fundacji „Instytut Lecha Wałęsy".

Polsko-rosyjskie otwarcie

 

W stosunkach polsko-rosyjskich nastąpiła zasadnicza zmiana atmosfery. Przesłanki, by mówić o owej zmianie klimatu, są istotne i wymagają analizy:

 

  • władze w Moskwie zdecydowały się na bez porównania bardziej otwarte mówienie o zbrodniach stalinowskich niż miało to miejsce wcześniej;
  • projekcja filmu „Katyń" w rosyjskich mediach jest nie tylko wydarzeniem w stosunkach polsko-rosyjskich, ale w nie mniejszym stopniu wydarzeniem wewnątrz rosyjskim;
  • atmosfera spotkania II Forum Regionów Polski i Rosji, które odbyło się w Polsce 17-18 maja, na które przybyły liczne i wysokiego szczebla delegacje (pierwsze forum nie miało takiej obsady);
  • wypowiedzi ze zdecydowanie nowymi akcentami czołowych polityków rosyjskich - Dmitrija Medwiediewa, Władimira Putina, Siergieja Ławrowa, Siergieja Mironowa, Konstantina Kosaczewa. W artykule Kosaczewa czytamy:

 

„Zapewne nie będzie przesadne stwierdzenie, że swoistym »kluczem« do Europy Środkowej i Wschodniej jest Polska, a stan naszych stosunków z nią w istotny sposób rzutuje na ogólny klimat panujący na całym Wschodzie Europy. Można jedynie ubolewać, iż stosunki Rosji właśnie z tym krajem w »drugim okresie powojennym* nacechowane były trudnościami. Wyłączną winą za to najczęściej obarczaliśmy nieustępliwą Warszawę, rozsądniej jednak byłoby spojrzeć na sprawy bardziej trzeźwo.

W Rosji często niedoceniano kluczowej roli samej Polski, traktując ją jako swego rodzaju »element wtórny» w porównaniu z budową stosunków z USA lub UE, bądź jako narzędzie w czyimś ręku. Uważano, iż ważniejszą sprawą jest dogadać się ze »starszym« niż z kłopotliwym »młodszym«.

Poza tym nie w pełni zdawano sobie u nas sprawę ze stosunku elit i społeczeństwa polskiego do tych wydarzeń historycznych, które wiążą się  z Rosją (17 września 1939 r., pakt Ribbentrop-Mołotow, masowe egzekucje w Katyniu oraz ich negowanie w ZSRR, Powstanie Warszawskie, sytuacja powojenna itp.). l jeśli nawet znaczenie, jakie przywiązywano w Polsce do tych spraw wydawało nam się przesadne, to jeszcze nie był powód, dla którego należało ignorować daną okoliczność i próbować bądź działać z pominięciem kłopotliwych tematów, bądź oczekiwać aż wszystko to samo przeminie".

Te przesłanki pozwalają  uznać, że Rosja postanowiła nie omijać Warszawy w drodze do Brukseli i że polityka ignorowania i próby izolowania Warszawy uznane zostały w Moskwie za kontrproduktywne.

Zwolennicy poglądu o zwrocie w stosunkach polsko-rosyjskich przytoczyć też mogą  argumenty związane z wewnętrzną sytuacją w Rosji:

 

  •  polityka odbudowy pozycji Rosji przy oparciu jej na eksporcie ropy, a przede wszystkim gazu, nie sprawdziła się;
  •  Moskwa zaczęła otrzymywać  z wielu stron sygnały, że jedynie głębokie reformy zapewnić  mogą jej wysoką pozycję w społeczności międzynarodowej.

 

Można więc domniemywać uznanie przez rosyjskie kierownictwo potrzeby reform wewnętrznych i transformacji. Łączy się to z uznaniem niewystarczalności zamiarów odbudowy pozycji Rosji w oparciu na sile gospodarki surowcowej (gaz) i na uzyskiwanych stąd środkach finansowych. Wydaje się, że są to wnioski, jakie chyba wyciąga Moskwa z niepowodzeń, związanych m.in. ze skutkami światowego kryzysu gospodarczego. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że ta zmiana postawy nie jest czymś pewnym.

Sceptycy będą ostrzegać,  że nie musi to oznaczać automatycznie głębszej i długotrwałej poprawy stosunków. Zmieniła się taktyka, będzie twierdzić sceptyk, strategia pozostaje taka sama.

Na poparcie takiej oceny sytuacji można przytoczyć chociażby sukcesy rosyjskiej polityki na Ukrainie. Po porażce, jaką poniosła Moskwa w czasie „pomarańczowej rewolucji", następuje po latach rewanż i wpływy rosyjskie ulegają znaczącemu poszerzeniu.

Wreszcie sceptyk przytoczy argument, że polsko-rosyjskie otwarcie motywowane jest po stronie polskiej chęcią przypodobania się Zachodowi, którego postawa wobec Rosji oceniana jest w Polsce często jako pełna naiwności. Tym bardziej sceptycznie oceniane są: postawa prezydenta Obamy, mówiącego o „resetowaniu" stosunków z Moskwą, i - co budzi największy niepokój - amerykańskie głosy o możliwości rosyjskiego członkostwa w NATO, niezależnie od tego, jak są one marginalne.

Doświadczenie historyczne podpowiada, że Rosja nigdy nie rezygnuje ze swojej ekspansjonistycznej postawy. Nie zawsze jednak historia podpowiada właściwą postawę. Albo też lekcję historii należy inaczej odczytywać.

Zmianę atmosfery w stosunkach polsko-rosyjskich należy postrzegać w znacznie szerszym kontekście, a nie tylko z punktu widzenia postawy Moskwy wobec Warszawy czy też  w nowych uwarunkowaniach wewnętrznych polityki rosyjskiej. Zmiany i potrzebę zmian w stosunkach polsko-rosyjskich należy postrzegać, jako wynik zasadniczych przeobrażeń geopolitycznych we współczesnym świecie.

Geopolityczne uwarunkowania stosunków polsko-rosyjskich

„Mała gospodarka na wielkim terytorium"

 Paradoksem jest to, że wzrost znaczenia Rosji z perspektywy geopolitycznej nie jest związany z przyrostem siły, ale wprost przeciwnie - ze słabnięciem Rosji. Rosja jest stosunkowo małą gospodarką na ogromnym terytorium. Światowymi gigantami są dziś Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Chiny. Przesłanki dołączenia do tej grupy mają Indie i Brazylia. Rosja nie posiada takich możliwości. Decyduje o tym geografia oraz paradoksalnie - terytorium. Ludność Federacji Rosyjskiej gwałtowanie zmniejsza się i starzeje. Rosja w roku 2050 w wielkim prawdopodobieństwem będzie liczyła poniżej 100 mln (Rosjan „etnicznych” już dziś oblicza się na mniej niż 80 mln – przyp. SO). Sytuacja demograficzna Rosji wedle własnych rosyjskich ocen jest katastrofalna.

Sytuację pogarsza dodatkowo to, że jedyne odłamy społeczeństwa, wśród których występuje dodatni wskaźnik przyrostu naturalnego, to ludność nierosyjska i związana z islamem.

Terytorium stanowi również  poważny problem. Na terenach na wschód od Uralu mieszka jedynie 38 min ludności. Dodajmy, że na terenach dalekiego Wschodu graniczących z Chinami mieszka 6,4 min, gdy po stronie chińskiej zamieszkuje ponad 120 min.

Wyobrażenie, że Moskwa może być supermocarstwem i partnerem rozgrywającym w globalnej polityce jest iluzoryczne. Z historycznej perspektywy może to Polaków cieszyć. Potężna Rosja zawsze była zagrożeniem dla Polski. Jej osłabienie musi być odczytywane jako coś pozytywnego.

W istocie jednak ma się  do czynienia z sytuacją nową i niezwykle złożoną. Osłabienie Rosji prowadzić może do jej rozpadu. Słabość Rosji w połączeniu z przesadnymi politycznymi ambicjami prowokować może Moskwę do nieobliczalnej i trudnej do przewidzenia polityki.

Wreszcie przyszłość gigantycznego terytorium Federacji Rosyjskiej w Azji jest wielką niewiadomą. Rosja nie posiada ani dostatecznych środków finansowych, ani dostatecznej liczby ludności, aby terytorium to zagospodarować.

Dostrzeganie jedynie słabości partnera może powadzić do niewłaściwej oceny sytuacji, z drugiej jednak strony postrzeganie Rosji z historycznej perspektywy, jako wciąż zdolnej i posiadającej środki do nieograniczonej ekspansji, prowadzić może do nie mniejszych błędów.

Granice amerykańskiej hegemonii

 Azja i amerykański „reset" polityki wobec Rosji

W okresie „zimnej wojny" głównym antagonistą USA była sowiecka Rosja. Świat był  dwubiegunowy. Dzisiaj trudno mówić o biegunowości (bieguny jak wiadomo mogą być tylko dwa - ujemny i dodatni lub północny i południowy), wyłaniają się natomiast nowe światowe potęgi, przez co polityka międzynarodowa staje się znacznie bardziej złożona i skomplikowana. Największe wyzwanie dla USA stanowią oczywiście Chiny, chociaż wzrost potęgi nie przywraca biegunowości świata z zamianą jedynie Moskwy na Chiny. Światowymi graczami są Indie i Brazylia. Potęga USA, choć nie może być żadnej mowy o jej schyłku i amerykańskiej dekadencji (co było tematem modnych w Europie dyskusji w ostatnich latach rządów Busha), relatywnie słabnie. Procentowo amerykańska gospodarka stanowić będzie coraz mniejszą, choć wciąż niezwykle ważącą, część gospodarki światowej.

Kontynentem, który w okresie „zimnej wojny" był w przeważającej mierze terenem starcia dwóch wrogich sobie supermocarstw, a teraz nabiera zasadniczego znaczenia dla światowej geopolityki, jest Azja. Ta wyłaniająca się zadziwiająco szybka konfiguracja historyczno-geopolityczna wpływa zasadniczo w Ameryce na ocenę znaczenia Rosji.

Istotnie, Waszyngton mówi o„resecie" stosunków amerykańsko-rosyjskich. Nie jest to jednak przypadłość samego prezydenta Obamy, skoro w podobnym tonie pisze o stosunkach z Rosją również konserwatywny wpływowy periodyk, jakim jest „National Interest". Opinia, że stosunki z Rosją należy przewartościować, rozpowszechniona jest w Stanach szeroko. Artykuł o potrzebie rosyjskiego członkowstwa w NATO potraktować można jako skrajność, to jednak zamieszcza go tak wpływowy periodyk, jakim jest„Foreign Affairs". To polskiego analityka może nawet zaskakiwać - jako zbyt sceptyczne wobec Rosji oceniane są wszystkie rządy europejskie, a nie tylko państwa Europy środkowo-wschodniej.

Poszukiwanie większej Europy

Niepokojące część  polskich polityków i polskiej opinii publicznej przekonanie o zmniejszającym się rzekomo zainteresowaniu prezydenta Obamy dla Europy Środkowej oparte jest na fałszywych przesłankach. Region ten cieszył się specjalnym zainteresowaniem Waszyngtonu w okresie „zimnej wojny" oraz w okresie rozpadu sowieckiego imperium. Nie ma powodu do takiego specjalnego zainteresowania, gdy jest on regionem stabilnym.

Polityka amerykańska wobec Europy, mimo wszystkich napięć, jakie przyniósł okres lat 90. i późniejszy, cechuje przede wszystkim kontynuacja. Obawy, że Ameryka skieruje się ku strefie Pacyfiku i odwróci się plecami do Europy, nie sprawdziły się. Wprost przeciwnie. Znajdując coraz silniejszego konkurenta w Chinach, Ameryka aktywizuje swoją politykę europejską.

To Stany Zjednoczone były i są zwolennikiem poszerzania Unii Europejskiej. Dotyczyło to zawsze naszego regionu Europy Środkowej. Dotyczy to również członkostwa Turcji w UE, czego Stany są adwokatem. Dziś zadaje się w Ameryce pytanie o znaczenie Rosji dla Europy.

Bezpośrednio po rozpadzie Związku Sowieckiego rola Rosji była lekceważona, a jej znaczenie ograniczano niemalże do kwestii nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Rosja była w jakiejś mierze traktowana jako przeciwwaga dla Chin i jako czynnik równowagi sił na kontynencie azjatyckim. Na to jednak, aby taką rolę odgrywać, Rosja stała się za słaba. Jest gospodarką aż cztery razy mniejszą od Chińskiej i ta dysproporcja będzie się powiększać.

W Ameryce panuje dzisiaj skłonność do postrzegania przyszłości Rosji raczej przede wszystkim w związkach z Europą. Gdy Chiny traktowane są jako wielki konkurent, w Ameryce wraca polityczny projekt współpracy z Europą jako światowym makroregionem, będącym partnerem Ameryki w światowych zmaganiach. Taka Europa miałaby powiększyć swój potencjał o Rosję.

Trzeba być oczywiście ostrożnym w traktowaniu takich spekulacji, zarazem jednak trudno je lekceważyć, gdy zdają się signum temporis w aktualnie toczonych dyskusjach.

 Polityka wobec Moskwy -nowe wyzwania

 Definiowanie nowej polskiej polityki wobec Rosji
 

Istnieją więc poważne przesłanki, związane z przemianami w światowej polityce, aby politykę polską wobec Rosji poważnie przemyśleć i nadać jej kształt odpowiadający nowym uwarunkowaniom. Należy oddalić argument - pojawiający się niekiedy - że otwarcie Warszawy na Rosję powodowane jest przede wszystkim chęcią dostosowania się do zbyt ugodowej wobec Rosji polityki Zachodu. Na tak sformułowaną krytykę należy odpowiedzieć, że to zmieniająca się sytuacja w świecie zmusza do zmiany polityki.

Polskę dotykają  przemiany globalne i nie sposób dziś formułować polską politykę zagraniczną wyłącznie na podstawie oceny bezpośredniego, regionalnego otoczenia czy też nawet oceny wyłącznie kontekstu europejskiego. Tym mniej przydatne okazują się przesłanki historyczne, tym bardziej, jeśli są one absolutyzowane. Historia poucza, że gdy w świecie dokonują się poważne zmiany, trzeba też zdobywać się na nowy sposób myślenia. Politycy, którzy do rozwiązywania nowych sytuacji przystępują z receptami, jakie stosowano w świecie, który odszedł w przeszłość, popełniają błędy i zwykle ponoszą porażkę. Polska polityka wobec Rosji wymaga głębokich przemyśleń.Otwarcie w stosunkach polsko-rosyjskich nie powinno być traktowane wyłącznie z perspektywy jedynie poprawy tych stosunków. Poprawa stosunków amerykańsko-rosyjskich i zbliżanie się Rosji do Europy nie tylko nie wyklucza konfliktu w polsko-rosyjskich interesach, ale może je nawet w niektórych wypadkach zaostrzać.Przy „wyrazistej" granicy między UE a Europą Wschodnią - granicy która jest jednocześnie granicą wschodnią Polski - i Rosji zdystansowanej wobec Europy, rosnący wpływ Moskwy na Kijów mógłby paradoksalnie przejmować Warszawę mniej niż Moskwa posiadająca rozbudowane i dobre stosunki z Brukselą i Waszyngtonem.Dlatego rezygnacja z pojęć takich jak „bliska zagranica" i pojęć podobnych ze słownika polityki rosyjskiej należy traktować jako papierek lakmusowy rosyjskich intencji. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że różnica między uprawnionymi staraniami o wpływy w jakimś państwie, a tworzeniem sfery wpływów może być w wielu wypadkach nader subtelna.Wszystko to wymaga po stronie Polski poważnego namysłu i nowego zdefiniowania wielu odcinków stosunków polsko-rosyjskich. Trzeba zdać sobie sprawę, że nie chodzi o osiągnięcie spektakularnego sukcesu czy jedynie doraźnych korzyści. Należy przypomnieć, jak sprawną dyplomacją dysponuje Rosja i jak bardzo liczy się tam strategiczne planowanie. Strona polska musi zdawać sobie sprawę, że otwarcie w stosunkach z Rosją wcale nie czyni polityki wobec Moskwy łatwiejszym zadaniem i nie powinno być traktowane jako zapowiedź wyłącznie „dobrej pogody". Wprost przeciwnie, szerszy i bardziej otwarcie prowadzony dialog może być często nader skomplikowany i wymagać będzie znakomitego przygotowania. Lepsze stosunki nie usuwają różnic interesów - nie likwidują konkurencji w wielu kwestiach i możliwych sporów.Rozliczne i poważne rozbieżności interesów oraz asymetria tych stosunków - między „dużą" Rosją i „małą" Polską - każą przypatrywać  się obecnemu otwarciu z wielką uwagą i postępować z największą ostrożnością. Polska polityka stoi zarazem przed wyzwaniem, by trafnie wyznaczyć sobie w sytuacji, która jest po wieloma względami nowa, odpowiednio nowe cele. Obecnie trudno o precyzyjne ich nazwanie i możliwe jest wymienienie jedynie niektórych z nich.
 
Zmiana struktury wymiany handlowej z Rosją
 
Dążąc do likwidacji deficytu w handlu z Rosją, Polska winna starać się o wyrównanie go poprzez eksport produktów wyżej przetworzonych, a nie przede wszystkim eksport żywności. Należy dokonać po stronie polskiej analizy wymiany handlowej i możliwości jej przeobrażenia. Wydaje się, że potrzebna jest bardziej pogłębiona wiedza dotycząca gospodarki rosyjskiej, w szczególności przepisów i praktyki prawnej. Trzeba zbudować po polskiej stronie grupę ekspertów-analityków (również prawników), badającą rzeczywistość gospodarki rosyjskiej i powstać winna rozbudowana jej diagnoza.Kwestia wymiany handlowej łączy się też ze sprawami inwestycji - inwestycji polskich w Rosji oraz rosyjskich w Polsce. Pytanie o inwestycje rosyjskie w Polsce winno być bardzo starannie rozważone.W perspektywie poprawy stosunków handlowych leży w polskim interesie członkostwo Rosji w WTO. Należy takie członkostwo postulować, co będzie z polskiej strony nie tylko deklaracją dobrej woli. Zarazem należy pamiętać, że Rosja ze względu na bieżące korzyści ze spektakularnych względów w chwili obecnej rezygnuje z takich starań.Istotną rolę w stosunkach handlowych i gospodarczych odgrywać może prezentacja osiągnięć polskiej transformacji. Prezentacja polskich osiągnięć gospodarczych, zwłaszcza w dziedzinie regulacji prawnych, może być istotnym sposobem promocji Polski na terenie Rosji wobec rosyjskich elit politycznych i gospodarczych. Konferencje poświęcone procesom transformacji mogą służyć rozwojowi kontaktów użytecznych dla kwestii wymiany handlowej i gospodarczej.Należy rozważyć wsparcie dla działalności Polsko-Rosyjskiej Izby Handlowo-Przemysłowej.
 
Znaczenie polityki historycznej
 
Polityka historyczna nie będzie tracić na znaczeniu w stosunkach z Rosją, choć może i winno być to nowe znaczenie. Błędne byłoby mniemanie, że pozytywna zmiana stanowiska Moskwy w sprawie zbrodni katyńskiej zamyka kwestie historyczne we wzajemnych stosunkach.Należy zwrócić uwagę,  że sprawa tragedii w Smoleńsku stała się katalizatorem działań Moskwy o dużym znaczeniu dla jej polityki wewnętrznej, a nie tylko dla stosunków polsko-rosyjskich. Dialog polsko-rosyjski w sprawach historycznych może nabrać właśnie takiego znaczenia. Odpowiednio prowadzony może być katalizatorem przemian w wewnętrznej polityce historycznej Rosji, co ma zasadnicze znaczenie dla losów możliwej rosyjskiej transformacji.Dialog ten może przybrać  charakter nie kontrowersji polsko-rosyjskiej, lecz intensywnej współpracy z odpowiednimi nurtami historiografii rosyjskiej i w tym sensie pośredniego wspierania ich. Kwestie takie jak losy Polaków w Rosji, w szczególności w okresie Rosji sowieckiej i GUŁagu, nie muszą z konieczności wzmacniać kontrowersji, mogą natomiast wspomagać badania rosyjskie.Trzeba zdawać sobie sprawę, że kwestie historyczne wciąż mogą być związane z kwestiami prawnymi, np. istotnymi kwestiami rehabilitacji i odszkodowań, choćby nawet symbolicznych dla ofiar represji stalinowskich.Istotną rolę odegrać  może opieka nad grobami żołnierzy sowieckich w Polsce. Winno mieć to jednak zupełnie odmienny charakter niż w okresie przed 1989. Należy„przywracać poległym biografie" - łączyć się to winnoPolityka wobec obwodu królewieckiegoTen rosyjski obwód jako jedyny posiada granicę z Polską, przez co sprawom związanym z tym obwodem nadać trzeba szczególne znaczenie.Premierzy podpisali porozumienia o żegludze na Zalewie Wiślanym, ale owe postanowienia nie są w praktyce realizowane. Rozwiązanie tych problemów należy, wykorzystując obecną chwilę, pilnie przyspieszyć. Polskie delegacje winny częściej odwiedzać region. Należy wzmóc wymianę osobową. Można postulować rozwój turystyki na terenie Zalewu (np. jachtowej).Stronie polskiej zależy na szybkim sfinalizowaniu polsko-rosyjskich negocjacji umowy o małym ruchu granicznym (MRG). W świetle moskiewskich ustaleń Sikorski-Ławrow z 6 maja 2009 r. ministrowie spraw zagranicznych RP i FR podpisali (korespondencyjnie) wspólną deklarację w sprawie objęcia przywilejem MRG wszystkich mieszkańców Obwodu Kaliningradzkiego. W dniu 6 kwietnia br. deklaracja została przekazana przez ambasadorów RP i FR przy UE do Komisji Europejskiej.Polska strona może wystąpić  z inicjatywą listu do parlamentu europejskiego w sprawie małego ruchu granicznego na terenie całego obwodu królewieckiego. Do takiej inicjatywy można włączyć inne kraje sąsiedzkie (Finlandia, Szwecja, Litwa).Polską obecność na terenie obwodu królewieckiego należy intensyfikować. Warto pamiętać o znaczeniu np. udziału polskich konserwatorów w odbudowie Królewca (rekonstrukcja części starego miasta). Spore znaczenie może mieć wsparcie działalności polskich NGO, takich jak stowarzyszenie „Borusia" czy „Pogranicze", które działają w tamtym regionie i prowadzą działalność transgraniczną.Istotną sprawą  może być rozwijanie jak najszerszych kontaktów z Rosyjskim Państwowym Uniwersytetem im. Immanuela Kanta, który dzisiaj nawiązuje do tradycji Uniwersytetu Albertyna. Warto pamiętać, że Królewiec to historycznie miasto nie tylko o tradycjach niemieckich, ale i polskich. W Albertynie studiowali liczni Polacym.in. Jan Kochanowski, a Królewiec był ważnym centrum polskiego protestantyzmu.
 
Kwestie bezpieczeństwa: stosunki NATO-Rosja z perspektywy polskiej
 
Strona polska pozytywnie ocenia ożywienie kontaktów na szczeblu szefów Sztabów Generalnych Polski i Rosji. Spotkanie gen. F. Gągora i gen. N. Makarowa, do jakiego doszło podczas wizyty premiera Putina w Polsce 1 września 2009 r., oraz ich rozmowy w Brukseli (26 stycznia br.) wpisują się w proces wznowienia współpracy wojskowej NATO-Rosja. W maju 2010 r. planowana jest wizyta gen. N. Makarowa w Polsce.Istnieje potrzeba powołania dwustronnego forum eksperckiego o szerokim zakresie tematycznym, podejmującego również takie zagadnienia jak problem Iranu czy Afganistanu. Należy też wspierać kontakty polskich i rosyjskich think-tanków pod auspicjami obu parlamentów.
 
Inicjatywy polskie na terenie UE (Brukseli) w sprawach rosyjskich
 
Należy zwrócić uwagę,  że zmiana polityki Moskwy wobec Warszawy może być motywowana w jakiejś mierze uznaniem, że Polski jako członka UEnie da się izolować  i pominąć, co wyraźnie było wcześniej motywem polityki rosyjskiej.Nie jest podpisane nowe porozumienie Rosji z UE. Polska winna proponować pomoc w tych negocjacjach, podobnie jak wspierać członkostwo Rosji w WTO, o czym była już  mowa. Byłaby to deklaracja dobrej woli. Należy przy tym pamiętać, że w chwili obecnej Moskwa wycofała się z intensywniejszych starań o podpisanie obu umów, być może w związku z obawą o ograniczenia, jakie by one jej narzucały.Istnieje też potrzeba pragmatycznego podejścia do procesu postępującej liberalizacji przepisów regulujących ruch osobowy między UE a Rosją.Polityka bałtycka w polityce wobec RosjiBałtyk winien być intensywnym obszarem współpracy UE-Rosja i w ramach tej współpracy strona polska winna wykazywać jak najwięcej inicjatywy w stosunkach z Rosją. Zarówno Polska, jak i Rosja są członkami Rady Państw Morza Bałtyckiego.Z kolei wymiar północny to polityczna platforma współpracy, skupiająca UE, jej państwa członkowskie oraz kraje partnerskie: Islandię, Norwegię i Rosję. Jego zamiarem jest zapewnienie wspólnej płaszczyzny dla promowania dialogu i wymiernej współpracy, jak również wzmocnienie stabilności i wspomaganie integracji ekonomicznej, konkurencyjności i zrównoważonego rozwoju w Północnej Europie.Pierwotnie uruchomiona w 1997 roku polityka północna UE, z początkiem 2007 roku została dookreślona dwoma istotnymi dokumentami („Deklaracją dot. Polityki Wymiaru Północnego" oraz „Dokumentem Ramowym Polityki Wymiaru Północnego). Wymiarowi Północnemu należy poświęcić więcej uwagi w kontekście stosunków polsko-rosyjskich.Kwestie obwodu królewieckiego należy widzieć w szerszym kontekście problematyki bałtyckiej i Wymiaru Północnego.Należy zanalizować, czy obecne instytucje polsko-rosyjskiego dialogu są wystarczające. Należy jeszcze raz przypomnieć, jak sprawną dyplomacją dysponuje Rosja i jak bardzo liczy się tam strategiczne planowanie i jak umiejętnie korzysta się z możliwości instytucjonalnych.
 

Instytucje polsko-rosyjskiego dialogu 

 
Grupa do Spraw Trudnych
 
W chwili obecnej szalenie istotną, jeśli nie najbardziej operatywną instytucją dialogu polsko-rosyjskiego, jest „Grupa do Spraw Trudnych". Współprzewodniczy jej po polskiej stronie prof. Rotfeld, a po rosyjskiej prof. Torkunow, rektor MGIMO. W jej skład wchodzą historycy i eksperci. Grupa zajmuje się wyłącznie problemami wynikających z historii stosunków polsko-rosyjskich. Grupa zaczęła działać w 2008 r. i spotykała się regularnie. Systematycznie przezwyciężano duże początkowe trudności i obecne otwarcie w stosunkach polsko-rosyjskich jest w dużej mierze owocem tej prac. Ostatnie posiedzenie miało miejsce 7 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku (ze współprzewodniczącymi Grupy spotkali się premierzy RP i FR). W czerwcu 2010 r. podczas kolejnego posiedzenia zostanie natomiast zaprezentowana wspólna publikacja o trudnych problemach w relacjach polsko-rosyjskich w XX wieku.
 
Kontakty międzyrządowe
 
Jesienią 2010 r. minister Siergiej Ławrow przybędzie z rewizytą do Polski. Kontakty wiceministrów spraw zagranicznych odbywają się w formule konsultacji politycznych kierownictw MSZ RP i FR. Polskie MSZ deklaruje gotowość do dyskusji nt. problematyki bezpieczeństwa. Działa Komitet Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej, któremu współprzewodniczą ministrowie Sikorski i Ławrow. Są to spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji z udziałem przedstawicieli kierownictw kluczowych resortów Polski i Rosji oraz instytucji, które są zainteresowane rozwojem kontaktów dwustronnych (w tym przedstawicieli regionów). Ostatnie (V) posiedzenie Komitetu odbyło się w Moskwie 6 maja 2009 r. w ramach wizyty ministra R. Sikorskiego.
 
Współpraca i spotkania Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i odpowiedniej Komisji Rosyjskiej Dumy
 
Znaczącą rolą  ma do odegrania dyplomacja parlamentarna. Jak najczęstsze kontakty polskich i rosyjskich parlamentarzystów mogą stanowić istotne narzędzie polskiej polityki i mogą też być papierkiem lakmusowym. Już dziś przewodniczący Komitetu Spraw Zagranicznych Dumy, Konstantin Kosaczew, jest istotnym partnerem swoich polskich partnerów i rozmówców. Jego artykuł poświęcony stosunkom rosyjsko-polskim stanowi najdalej idącą wypowiedź ze strony rosyjskiej. Wydaje się, że spotkania obu komisji, jak również kontakty między posłami stanowić mogą istotny kanał dialogu i przestrzeń, gdzie najrozmaitsze nowe idee i inicjatywy są dyskutowane i sprawdzane.Polsko-Rosyjskie Forum Dialogu ObywatelskiegoWspółprzewodniczą Forum prof. Zanussi i b. ambasador FR w RP Draczewski. Forum skupia przedstawicieli środowisk opiniotwórczych i elit intelektualnych obu krajów. Ostatnie (IV) jego posiedzenie miało miejsce w dniu 13 maja 2009 r. w Moskwie. W czterech podgrupach tematycznych (politycznej, biznesowej, kulturalnej i dziennikarskiej) dyskutowano o elementach łączących oba kraje oraz o możliwościach wspólnych działań na rzecz poprawy wzajemnego wizerunku. Niestety, obrady Forum napotkały pewne przeszkody w związku z odmową wydania wizy jednemu z jego uczestników, co z natury rzeczy musiało rzutować na atmosferę spotkania.Kolejne spotkanie uczestników Forum planowane jest w Polsce w II połowie 2010 r. Wydaje się, że wymaga ono bardzo starannego i przemyślanego przygotowania, jeśli Forum ma nie stracić swego potencjalnego znaczenia. Instytucji, jaką jest nadać trzeba, jak się wydaje, nową dynamikę.
 
Forum Regionów Polska-Rosja
 
Działa też Forum Regionów zorganizowane z inicjatywy i przy udziale Marszałka Senatu RP, Borusewicza, oraz przewodniczącego Rady Federacji FR, Siergieja Mironowa. Pierwsze Forum odbyło się w Moskwie 18 września 2009 r. Drugie miało miejsce w siedzibie Senatu RP w maju br. Obecność wysoko postawionych przedstawicieli obu stron oraz atmosfera rozmów jest jeszcze jednym sygnałem otwarcia w stosunkach polsko-rosyjskich. Spotkania samorządowców, wspierane przez parlament, mogą mieć duże znaczenie dla rozwoju stosunków międzyludzkich i gospodarczych.
 
Międzyrządowa Komisja ds. Współpracy Gospodarczej
 
III posiedzenie Komisji odbędzie się w Królewcu w dniach 20-21 maja lub 10-11 czerwca br. i podobnie jak poprzednie (Warszawa, 10-11 marca 2009 r.) winno stać się ważnym impulsem dla zaktywizowania polsko-rosyjskich kontaktów gospodarczych zarówno na poziomie rządowym, jak też przedsiębiorców działających w sferze małego i średniego biznesu (na marginesie obrad Komisji odbędzie się również Forum Biznesu Polska-Rosja).
 
Grona eksperckie i think-tanki
 
W sytuacji, w której stosunki polsko-rosyjskie są na nowo definiowane znaczącą rolę  przypisać należy instytucjom doradczym, think-tankom, a także ośrodkom akademickim, które mogłyby w pewnym zakresie pełnić rolę ekspercką. W szczególności dotyczy to:- Studium Europy Wschodniej UW (prowadzone tam programy stypendialne mogą być w silniejszy sposób zwrócone w kierunku rosyjskim);- Ośrodka Studiów Wschodnich, którego rola informacyjno-analityczna ma ogromne i niezastępowalne znaczenie;- Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, który ma rozbudowane kontakty ze stroną rosyjską i z oczywistych względów, jako największy Polski think-tank, ma znaczącą rolę do odegrania. Szczególnie istotna i ciekawa może być współpraca Akademii Dyplomatycznej PISM z jej rosyjskim partnerem.
 
Potrzeba nowych inicjatyw
 
Należałoby rozważyć  inicjatywę powstania form stałej wymiany akademickiej w dziedzinie nauk politycznych. Propozycją do przeanalizowania byłoby zaproponowanie stronie rosyjskiej katedry kierowanej przez Polaka (np. na Uniwersytecie im. Łomonosowa) i odpowiednio katedry kierowanej przez Rosjanina na którymś z polskich uniwersytetów.Istotną inicjatywą  może być organizacja polsko-rosyjskiej wymiany młodzieżowej, która obecnie ogranicza się do izolowanych, pojedynczych inicjatyw. Można też rozważyć inicjatywę prac nad wspólnym polsko-rosyjskim podręcznikiem szkolnym do nauczania historii.Ważną sprawą jest wzmocnienie finansowe instytutów polskich w Rosji, w szczególności instytutu w Petersburgu; rozważenie organizacji trzeciego instytutu w Rostowie n. Donem - największego ośrodka na południu Rosji lub Nowosybirsku - największym ośrodku akademickim na Syberii.
 

Podsumowanie

 
Obecne otwarcie w stosunkach polsko-rosyjskich uwarunkowane jest nie tylko wynikiem polskich starań  i ustępstw strony rosyjskiej. Przesłanką poważniejszą  są sygnały o zmianie w rosyjskiej polityce, spowodowane bardziej realistyczną oceną własnych możliwości oraz refleksją, że „polityka neoimperialna" nie może być na dłuższą metę skuteczna. Moskwa nie chce już omijać Polski w swojej europejskiej polityce, jak czyniła to dawniej. Taka ocena sytuacji wymaga jednak nieustannej weryfikacji.Próby przebudowy stosunków z Rosją mają swoją najpoważniejszą przesłankę w zmianach geopolitycznych. Stany Zjednoczone przestają traktować Rosję jako głównego antagonistę i konkurenta w polityce światowej. Dla części amerykańskich analityków i kręgów politycznych reformująca się Rosja (przy założeniu trwałości procesu reform) może być cennym sojusznikiem w budowie równowagi sił w świecie, w którym wyłaniają się nowe konkurencyjne potęgi takie jak Chiny. Ta ewolucja polityki amerykańskiej musi być pilnie brana pod uwagę w Warszawie, wraz z odpowiednimi konsekwencjami dla polskiej polityki wschodniej.Zarazem należy brać pod uwagę, że Rosja nie zagrażaPolsce w żaden bezpośredni sposób. Należy wyzbyć się podejścia do Rosji jako przede wszystkim czynnika zagrożenia, bowiem Polska jako członek NATO i UE ma zapewnione warunki bezpieczeństwa. Rosja jest krajem, którego potencjał rozwojowy jest poważnie ograniczony i najbliższe dziesięciolecia odsłaniać będą przede wszystkim jej słabości. Rosję należy raczej postrzegać jako trudnego partnera z narastającymi problemami wewnętrznymi, które w coraz silniejszy i zróżnicowany sposób rzutować będą na sposób jego obecności w polityce międzynarodowej. Dostrzeganie trudności, jakie przeżywa Rosja, nie może być oczywiście w żadnej mierze lekceważeniem z polskiej perspektywy wciąż jej wielkiej siły.Poprawa i jak najpełniejsza normalizacja stosunków z Rosją jest koniecznym wymogiem dzisiejszej polskiej polityki zagranicznej. Błędem byłoby dążenie do poprawy stosunków polsko-rosyjskich nie uwarunkowane odpowiednimi zmianami w polityce i postawie Moskwy. Niezależnie od tego, jakie korzyści osiąga Warszawa w kontaktach ze swoimi unijnymi partnerami poprawiając swoje kontakty z Moskwą, korzyści te mogą być jedynie wtedy istotne i trwałe, jeśli związane będą z istotnymi zmianami polityki rosyjskiej.
Comments (0)
Add your comment: